28 maja w szkole przy ul. Remiszewskiej 40 odbył się pierwszy szkolny festyn rodzinny.
Przez kilka popołudniowych godzin na boisku było głośno i wesoło. Dobrej zabawie dopisała aura,
która ostatnimi czasy wcale nas nie rozpieszczała. Nasz festyn odwiedzili nawet pan burmistrz Maciej Danko
oraz pani Naczelnik Wydziału Oświaty i Wychowania p. Elżbieta Kawęcka.
        Ideą festynu było połączenie trzech pięknych świąt – Dnia Matki, Dnia Dziecka
i Dnia Ojca – stworzenie Dnia Rodzinnego, a zatem wspólne spotkanie się uczniów, rodziców i
grona pedagogicznego w różnego rodzaju zmaganiach – zarówno intelektualnych, plastycznych, jak
i zręcznościowych, sportowych, a nawet wokalno – instrumentalnych.
        Imprezę rozpoczęła p. dyrektor Magdalena Raboszuk witając wszystkich obecnych. Po oficjalnym
otwarciu zaczął się koncert przedstawiający publiczności wybrane działania, które przyniosły nam laury
na terenie dzielnicy Targówek.
        Po zaplanowanych scenariuszem prezentacjach rozpoczęła się zabawa.
W tle brzmiał „Mikrofon dla wszystkich”, czyli piosenki, tańce, chwile poezji i popisy instrumentalne naszych milusińskich.
Natomiast na murawie boiska w poszczególnych sekcjach
rozgrywały się różne konkurencje. Warto było zagrać w ping – ponga, rzucać ringiem czy
przemierzyć tor przeszkód na czas. Ciekawe były strzały na bramkę piłką do rugby, żonglowanie
nogą piłki nożnej, celowanie piłką do rozhuśtanego kosza. Można było rozegrać sześciominutowy
mecz w unihoca czy wykazać się siłą w turnieju na najsilniejszą rączkę.
Wielu rodziców uczestniczyło w
zmaganiach w Scrabble, a ich pociechy po sąsiedzku rozwiązywały krzyżówki, rebusy, zagadki,
układały puzzle, domino językowe czy wypełniały kolorowanki matematyczne.
Aż wreszcie mogliśmy
obejrzeć pokazy ubioru maskującego oraz odzieży chroniącej przed skażeniem biologicznym czy
promieniotwórczym i masek przeciwgazowych, zorganizowane przez harcerzy. Ci młodzi ludzie
zaproponowali też konkurencje sprawnościowe, m.in. rzut denkiem od menażki czy wbijanie gwoździ
na czas.
        Dużą atrakcją dla zgromadzonych były dwa bojowe wozy strażackie, które zaszczyciły nas swoją
obecnością. Do bólu można było penetrować wszelkie ich zaułki, siedzieć za kierownicą, dotykać
wszystkiego i rozmawiać ze strażakami.
        Na imprezie nie zabrakło oczywiście kącika plastycznego, w którym na balonach rysowało się
portret mamy lub taty, na płocie swoją rodzinę, a na twarzy ciekawą ozdobę. Było dużo gier i
zabaw ruchowych z pysznie kolorową chustą animacyjną.
Można też było na miejscu przygotować piękną laurkę
lub prezencik dla mamy lub taty techniką orgiami i wręczyć z życzeniami w radosnym dniu ich święta.
        Na każdym stanowisku za udział w zabawach dzieciaki dostawały łakocie, a czasem, za wybitne
zasługi, jeszcze coś więcej.
        Przez cały czas trwania festynu nad naszym zdrowiem czuwało specjalistyczne oko pani
pielęgniarki z całą apteką pierwszej pomocy. Słodka dziurka – bufet prowadzony przez pracowników
szkoły, zabezpieczał za przysłowiowy grosik wszelkie ciągoty milusińskich do słodkiego i poił
spragnionych, a szkolny nieetatowy FOTOPRESS biegał po boisku i utrwalał najciekawsze chwile,
których było wiele.
 |
        Wszystko to odbywało się przy głośnych muzycznych akordach, wzmacnianych przez cztery duże
kolumny. Nad sceną wisiał wielki okolicznościowy transparent wykonany przez uczniów, który
wraz z mnóstwem kolorowych balonów tańczył na wietrze.
        Pierwszy rodzinny festyn szkolny to już historia. Miejmy nadzieję, że wejdzie on do tradycji
naszej szkoły, gdyż przyczynia się do swobodnego kontaktu uczniów, rodziców i nauczycieli i
integruje nas wszystkich. Daje możliwość pokazania się na szerszym forum uczniom, którzy
niekoniecznie mają na swym koncie osiągnięcia szkolne, a za to świetnie grają w piłkę nożną,
rzucają do kosza czy tańczą bądź rysują.
        Pierwszy rodzinny festyn szkolny odbył się wyłącznie dzięki wspólnemu wysiłkowi wszystkich
pracowników i nauczycieli naszej szkoły oraz nadzorowi Straży Miejskiej, którym za trud i
włożony wkład pracy tą drogą bardzo dziękuję.
Tekst opracowała: Grażyna Hulak
Do archiwum
Powrót na stronę główną