Tak się jakoś składało, że na Targówku mieszkało bardzo niewiele rodzin żydowskich. W szkole przy ulicy Piotra Skargi był tylko jeden Żyd w klasie V – Jakubowski i klasę siódmą ukończył. W szkole przeniesionej już na ulicę Stojanowską był też tylko jeden uczeń Żyd – Zelcer, który również przybył do klasy piątej i szkołę ukończył. Obaj byli zdolni i bardzo dobrze uczyli się. Z klasą żyli w wielkiej zgodzie i zaprzyjaźnieni. Po ukończeniu szkoły (przed wojną) kilkakrotnie mnie odwiedzali i jeśli żyją, na pewno naszą szkołę przyjemnie wspominają.