Każda ze szkół 55 i114 miała swoją biblioteczkę dziecięcą przetrzymywaną w kancelariach szkolnych i w dwóch klasach najstarszych. Książki mieściły się w dwóch szafach dwu drzwiowych dla każdej szkoły i istniało współzawodnictwo w nabywaniu książek. Jeżeli szkoła ranna zakupiła 20 książek więcej, to popołudniowa natychmiast dokooptowała też do swoich. Nie pamiętam, aby szkoły dostawały książki z inspektoratu, jak obecnie, ale na książki był zbierany fundusz dwa razy w roku doraźnie. W maju i w listopadzie dzieci zbierały pieniądze przez 2 tygodnie z dopingiem “bibliotekarek” (uczennic kl. VI i VII) Komitet rodzicielski zawsze dokładał i zakupowano nowości beletrystyczne. Po skomasowaniu obu szkół biblioteka scalona w jedną liczyła około 1800 egzemplarzy. Wtedy wyznaczono jedną salę lekcyjną na bibliotekę i czytelnię dla dzieci. Nowe kierownictwo nabyło wielkie oszklone szafy biblioteczne i dwa odkryte regały, a bibliotece nadano imię Jana Czystowskiego naszego ówczesnego wizytatora Inspektoratu Szkolnego. Pięć małych okrągłych stolików z czerwonymi pelargoniami i siedzące przy nich dzieci w nastrojowej ciszy były pięknym fragmentem zajęć pozalekcyjnych.