Przy ul. Piotra Skargi 20/22 na Targówku w wyżej wymienionym czasie otworzona została szkoła i naznaczona numerem 55 z filiami na Julianówce (obecnie Tykocińska), na Utracie przy ul. Wszeborskiej i na Targówku Fabrycznym przy ul. Józefowskiej. Wszystkie klasy mieściły się w domach prywatnych, a dzieci było od 20 do 45 w poszczególnych klasach. Pierwszym kierownikiem tej szkoły był kolega Dargiel Wacław. Od 1919 r. kol. Sitniewski Zygmunt był następnym kier. szkoły 55.
Jesienią w roku 1920 otworzona została druga szkoła popołudniowa żeńska, jako szkoła 114. Mieściła się ona w tych samych izbach i korzystała z tych samych pomocy naukowych. Administrował obie szkoły kier. Sitniewski, zaś kierownikiem szkoły 114 była koleżanka, której nazwiska nie pamiętam. W dwa lata później objęła kierownictwo szkoły 114 bardzo energiczna p. Sadowska, a jako trzecia zmiana tegoż kierownictwa była p. Puciata, osoba pełna energii typu wojskowego.
W szkole 55 rannej po roku 1919 miejsce kierownika Dargiela zajął kol. Sitniewski, który do roku 1930 nie mniej niż jego poprzednik wkładał dużo starań dla dobra swej szkoły. W tym to roku zapobiegliwa p. Puciata ufundowała z Komitetu Rodzicielskiego swojej szkoły bibliotekę nazywając ją "Biblioteką im. Jana Czystowskiego" , który był wówczas naszym inspektorem i zaczęła w Inspektoracie Szkolnym robić starania o przeniesienie szkoły 114 na ranną zmianę, co
w wyniku doprowadziło do skomasowania obu szkół pod kierownictwem p. Puciatej. Starania o poprawę warunków pracy dla dzieci i nauczycieli z popołudniowej zmiany w założeniu swym były słuszne lecz kierownikiem skomasowanej szkoły powinien zostać kol. Sitniewski, młodszy wiekiem lecz starszy stażem pracy, ludowiec, kolega szkolny i przyjaciel Cz. Styczelsa obecnego marszałka sejmu, wzór obowiązkowości i pracowitości. Tego zdania była cała Rada Pedagogiczna. Niestety nie miał poparcia w sferach miarodajnych, to jest "pułkownikowskich" i dorobek swej pracy musiał przekazać i odejść od dzieci Targówka. Czynił to ze ściśniętym sercem, bo spotkała go niczym nie uzasadniona krzywda od władz szkolnych. Tak więc od 1930 roku przy ul. Piotra Skargi została już tylko jedna szkoła 114 złożona z dzieci i nauczycieli dwóch szkół.