Dopiero od 3 lat w naszej szkole jest specjalista z kwalifikacjami do wychowania fizycznego. A jednak dużo wymagano od nauczycieli, którym powierzano ten przedmiot. Jak sobie radziliśmy, gdy wychowanie fizyczne ze sportem obejmowało aż 5 godzin lekcyjnych? Otóż, tak jak na fotografiach. Do pobliskiej jednostki wojskowej N2957 wysłałam pismo na ręce dowódcy z prośbą o przydzielenie szkole dwóch osób do pomocy w prowadzeniu wychowania fizycznego i ot na fotografii są z nami dwaj młodzi ludzie, którzy przez 3 lata przyjeżdżali 2 razy w tygodniu na sport do klas VII. Ponieważ jednostka odjeżdżała wdzięczna szkoła ufundowała tablicę pamiątkową za szkłem, której miniatura poniżej. Komitet Opiekuńczy szkoły 114 głęboko rozumiał przyjęte na siebie obowiązki przez wszystkie lata współpracy ze szkołą. Wychowywali z nami nasze dzieci. Przez pewien czas mieliśmy jeszcze jeden Komitet Opiekuńczy, który przypominał sobie o nas, gdy potrzebowali urządzić akademię 1 Majową, na Dzień Kobiet lub Dzień Dziecka. Mieli bezpłatną część artystyczną od nas, ale ani chwili czasu dla nas. Nie daliśmy się długo wyzyskiwać.
![]() |
![]() |
| Napis: Jednostce Wojskowej N 2357 W dowód wdzięczności za ofiarną pracę w rozwijaniu tężyzny fizycznej młodzieży ofiaruje szkoła 114 |
Warszawa ul. Stojanowska 12/14 -24.VI.1954r. |
![]() |
![]() |
| Klasa VII kończąca szkołę w czerwcu 1954r. W liczbie absolwentek jest 10 uczennic, które poszły do Liceum Pedagogicznego. Dwie po roku odpadły, dwie kończą z opóźnieniem, sześć już pracuje w szkołach praskich, a 3 z nich w szkole 114. |
Wychowanie fizyczne - to również i wdzięczna postawa ucznia, jak wskazuje powyższe zdjęcie. |